|
ten heLL to jakies tajemne miejsce zbrodni
ukryty świat, rzeczywistość obok rzeczywistości na skutek poddania się wpływom półwysepskiej orbity wprowadziłam do mojego organizmu ferment masalę przyjmowaną w postaci płynnej w sposób chaotyczny w tempie nadmiernym zgubiłam zmysły, sumienie, moralność, siebie uf, że jak się przewracam to już leżę, głupich rzeczy nie robię tylko się zaszywam gdzieś w jakimś ukryciu heh dzień miesza się z nocą, before z after, jutro z wczoraj gdzieś to w moją ideologię flatonizmu się wtapia teoretycznie czy praktycznie nie wiem nie umiem jakoś tak eh w niedzielę fajne pływanie było przynajmniej chociaż krótko bo siadło ale mimo wszystko pomogło trasa koszmar z nadmiarem śmiechu deszcz, śnieg???? (serio serio to nie były moje halucynacje), ciemno, zakręty dominik aka dejw czyli my flatonistic friend swoimi anegdotkami i przemyśleniami spowodował u mnie ból brzucha i policzków ale podobno śmiech to zdrowie chociaż nie naprawiło tego co w weekend popsułam dzisiaj od samego rana musze biegać, ogarniać stan mojego organizmu podniósł poniedziałkową poprzeczkę za 9 dni flatland denmark nie wiem jak u ciebie ale u mnie pada jakby mi ktoś wiadro na dom wylewał :/ ![]() mistrz! ![]() nie mogę się doczekać.
|