ten heLL to jakies tajemne miejsce zbrodni
ukryty świat, rzeczywistość obok rzeczywistości
na skutek poddania się wpływom półwysepskiej orbity
wprowadziłam do mojego organizmu ferment masalę przyjmowaną w postaci płynnej w sposób chaotyczny w tempie nadmiernym
zgubiłam zmysły, sumienie, moralność, siebie
uf, że jak się przewracam to już leżę, głupich rzeczy nie robię tylko się zaszywam gdzieś w jakimś ukryciu heh
dzień miesza się z nocą, before z after, jutro z wczoraj
gdzieś to w moją ideologię flatonizmu się wtapia
teoretycznie czy praktycznie nie wiem nie umiem jakoś tak eh

w niedzielę fajne pływanie było przynajmniej
chociaż krótko bo siadło ale mimo wszystko pomogło
trasa koszmar z nadmiarem śmiechu
deszcz, śnieg???? (serio serio to nie były moje halucynacje), ciemno, zakręty
dominik aka dejw czyli my flatonistic friend swoimi anegdotkami i przemyśleniami spowodował u mnie ból brzucha i policzków
ale podobno śmiech to zdrowie
chociaż nie naprawiło tego co w weekend popsułam

dzisiaj od samego rana musze biegać, ogarniać
stan mojego organizmu podniósł poniedziałkową poprzeczkę
za 9 dni flatland denmark
nie wiem jak u ciebie ale u mnie pada jakby mi ktoś wiadro na dom wylewał :/


mistrz!


nie mogę się doczekać.



03.08.2007 :: 12:37 :: 217.153.234.62
dubiel
death proof - na kolanach z kina wyszedlem - mistrz, rodriguez bedzie slabszy pewnie, jak zwykle...


02.08.2007 :: 10:40 :: 83.4.187.31
w8-4me.fotolog.pl/ Izi
no to Gabi ostry weekend plus hellowanie daly sie we znaki
czas odpoczac troche przychillowac i ladowac akumulatory na inne akcje.